Bez kategorii

Naleśniki amarantusowe z jabłkiem i miętą

Nigdy nie jadłam nic z amarantusa. Właściwie nawet nie miałam w rękach żadnego produktu z nim związanego,  a jak pewnie wiecie jest ich całkiem sporo np batoniki, ciastka, pieczywo chrupkie  czy "płatki" do mleka - oczywiście bezglutenowe. Postanowiłam więc zamówić w Fitness- Food produkt jakby nie było podstawowy z tej  gamy czyli mąkę, stwierdzając, że najprędzej przyda mi się do przygotowywania bliżej nieokreślonych potraw i deserów, a zachęcił mnie fragment opisu: "Nadaje wypiekom lekko orzechowy smak. Bardzo dobrze miesza się z innymi mąkami. Polecamy do ciast, ciasteczek, słodkich naleśników, racuchów, makaronów oraz jako cenny dodatek do chleba." Dlatego też na pierwszy ogień poszła do naleśników, bo jakże by inaczej 🙂

Naleśniki amarantusowe z jabłkiem i miętą

Drukuj przepis

Składniki

  • 2 łyżki mąki amarantusowej (30g)
  • 1 duże jajko
  • 80 ml mleka
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1 duże jabłko
  • 1 łyżka pokruszonych listków suszonej mięty 
  • 1 łyżeczka konfitury cytrynowej

Przgotowanie

1

Z jabłka usuwamy środek i kroimy w kostkę (skórkę zostawiamy) dusimy kilka minut na patelni doprawiając odrobiną cynamonu i kardamonu, co jakiś czas podlewamy 1-2 łyżkami wody i mieszamy.

2

Kiedy jabłka będa już miękkie, dodajemy łyżeczkę konfitury z cytryny (jeśli takowej nie posiadamy możemy chociaż skropić jabłka sokiem) oraz pokruszone liście mięty. 

3

Mieszamy i zostawiamy na patelni.

4

W między czasie w misce rostrzepujemy jajko z mlekiem oraz cukrem waniliowym, następnie dodajemy mąkę i znów odrobinę cynamonu i kardamonu, raz jeszcze mieszamy i z otrzymanego ciasta smażymy na suchej patelni (lub natłuszczonej za pomocą pędzelka) 2 spore naleśniki.

5

Na placki przekładamy przygotowane jabłka i zawijamy w rulon lub tak jak u mnie składamy  "w chusteczkę".

—–
 
 

Może Ci się spodobać również

26 komentarzy

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    7 listopada 2013 o 15:26

    Naleśniki to ja zawsze 🙂
    Polubiłam naleśniki z różnych, bezglutenowych mąk.

  • Odpowiedz
    studentka_na_diecie
    7 listopada 2013 o 16:13

    Właśnie też zamówiłam sobie ziarno z amarantusa i też jak narazie jestem laikiem w tej sprawy, ale kombinować lubię, więc może cos z tego wyjdzie 🙂 ciekawe czy dałabym rade uzyskać mąkę po zmieleniu ziaren w młynku :p

  • Odpowiedz
    Kamciss
    7 listopada 2013 o 16:45

    Mega apetycznie 🙂

  • Odpowiedz
    Małgorzata Z
    7 listopada 2013 o 16:53

    Z dwóch łyżek mąki zrobiłaś naleśniki? Mega super wyglądają.
    Ja też nie próbowałam nic z amarantusa, ale kupiłam ziarna, leżą i czekają na swoją kolej 🙂

  • Odpowiedz
    Marta Misiak
    7 listopada 2013 o 17:26

    O mniam!

  • Odpowiedz
    Jula G.
    7 listopada 2013 o 17:58

    mięta nie przekonuje mnie w słodkościach, za to mąka amarantusowa bardzo 😉

  • Odpowiedz
    whiness
    7 listopada 2013 o 21:12

    Bardzo apetyczne naleśniki 🙂 Podoba mi się dodatek mięty, sama lubię wykorzystywać ją w kuchni. Mąki amarantusowej muszę zaś spróbować!

  • Odpowiedz
    teenager ;)
    8 listopada 2013 o 04:27

    mam z tej firmy mąkę owsianą, ale jak patrzę na te naleśniki to i chyba amarantusową zakupię, bo wyglądają przepysznie ! a nadzienie to zdecydowanie strzał w moje kubki smakowe <3

  • Odpowiedz
    Klaudia
    8 listopada 2013 o 09:53

    Zjadłabym 😀

  • Odpowiedz
    Dairine
    8 listopada 2013 o 15:42

    Znajduję tu mnóstwo inspiracji. Dzięki!

    Zapraszam również do siebie 😉

  • Odpowiedz
    Nori Kun
    6 lutego 2014 o 07:42

    Można zastąpić jajka np. namoczonymi płatkami owsianymi?

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    12 marca 2014 o 19:47

    Pani Agato, dodałaby pani przepis na konfiturę cytrynową ?

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    24 marca 2014 o 15:11

    Nie wiem jakim cudem zrobiłaś ciasto z dwóch łyżek mąki i 80 ml mleka… Użyłam mąki firmy Szarłat i wyszło jej 3 x tyle..

  • Odpowiedz
    Kejti Kejt :)
    24 lipca 2014 o 11:10

    pyszne są ! wczoraj kupiłam mąkę amarantusową pod wpływem chwili – zajrzałam na bloga – jest przepis na moje ulubione naleśniki! dzisiejszy obiad był baardzo smaczny 🙂

    ps. tak się zastanawiam, czy np. można by było zastąpić część mąki pełnoziarnistej – mąką amarantusową w Twoim przepisie na pełnoziarniste drożdżówki z jabłkiem? 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    19 sierpnia 2014 o 19:05

    Mi te naleśniki nie chcą się smażyć jak naleśniki:( jest jakaś ciapa, w ogóle nie da się tak ładnie rozprowadzić ciasta 🙁

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    27 września 2014 o 06:56

    U mnie też naleśniki sie nie udaly 🙁 zrobiła się ciapa, ktora nie dala sie odwrocic na druga strone 🙁 szkoda

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    18 grudnia 2014 o 12:22

    powiem szczerze że też zrobiłem te naleśniki i jak poprzednicy zrobiła się na patelni bryndza ciapa, więc zrobiłem tak żeby nie wyrzucać ciasta dodałem trochę normalnej pszennej mąki
    wtedy dało się smażyć,
    nikt mi nie powie ze ztego przepisy co podano wyjda i sie ładnie będą smażyc
    pól na pól z z pszenną moża coś zrobic

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    4 kwietnia 2015 o 18:36

    Zgadzam się z poprzednikami w 100%, mam mąkę z amarantusa firmy Szarłat – nie ma szans żeby zrobić z niej naleśniki, ciasto się rozlatuje. Uratować udało się jedynie dodając pszennej.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    30 kwietnia 2015 o 20:42

    Mąka amarantusowa zawiera dużo skrobi, zawsze powinna byc tylko uzupelnieniem innej mąki,np pszennej. Przyklad- w przepisie jest szklanka mąki, wiec dajemy 3/4 pszennej, plus 1/3 amarantusowej.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    27 grudnia 2015 o 23:03

    Myślę, że jest sporo blogów, gdzie autorki podają przepisy,nie przygotowują wczesniej opisywanej potrawy….dac przepis, byle było!!!! Oczywiscie że nie da się zrobić naleśników z mąki amarantusowej!!! Ona zawsze jest tylko uzupełnieniem, nigdy nie całością!!!!

  • Odpowiedz
    Angelika B
    5 stycznia 2016 o 10:15

    Nie zgadzam się z anonimowymi poprzednikami. Nie było takiego przypadku, żeby mi nie wyszły. Zawsze się udają 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    21 stycznia 2016 o 17:49

    a ja dzisiaj zrobiłam tylko z amarantusowej, fakt, że wyszły, więc spakowałam do pracy. Ale jak nadszedł czas odgrzania w mikrofali i konsumpcji…to niestety nie dało się zjeść. Będę próbować teraz dodać ją dodatkowo do zwykłej mąki

  • Odpowiedz
    idylliczna czytelnia
    12 lutego 2016 o 13:20

    a ja dzisiaj zrobiłam z samej mąki z amaryntusa racuchy troche wilgotne, ale pyszne

  • Odpowiedz
    idylliczna czytelnia
    12 lutego 2016 o 13:21

    a ja dzisiaj zrobiłam z samej mąki z amaryntusa racuchy troche wilgotne, ale pyszne

  • Odpowiedz
    Magdalena Dul Krzyzynska
    4 marca 2016 o 14:37

    Zrobiłam naleśniki z mąką amarantusową, jednak pomieszaną z pszenną. Są pyszne

  • Odpowiedz
    Monika Zawadzka
    31 stycznia 2019 o 16:41

    W sumie muszę przyznać, że te wykorzystanie mięty jest niezwykle pomysłowe. Jak dla mnie przy naleśnikach bardzo duże znaczenie ma typ i rodzaj użytej mąki. Ja zazwyczaj korzystam z mąki https://basiazsercem.pl i muszę powiedzieć, że naleśniki wychodzą perfekcyjnie. Reszta wkładu to już nasza wolna amerykanka i może tam znaleźć się cokolwiek chcemy.

  • Napisz komentarz