Bez kategorii

Muffiny „bez” czyli co można zrobić z fasoli

Widzę w statystykach, że często wyszukujecie w przeglądarce przepisów na ciasta bez mąki i bez tłuszczu. Dla naszych mam i babć tym bardziej, zapewne taki wyrób jest nie do pomyślenia, ale jednak da się! Nie musicie obawiać się, że muffiny będą smakowały dziwnie, z dodatkiem miodu i charakterystycznych, intensywnych przypraw nikt nie zorientuje się, że głównym składnikiem jest.. czerwona fasola. Babeczki mają intensywny, ciemny kolor i są bardzo puszyste, świetnie  smakują przełożone kwaskowym dżemem! Na blogu znajdziecie również wytrawne, pomidorowe muffiny z fasoli 🙂

Kakaowe muffiny z fasoli

Drukuj przepis
Porcje: Przepis na 8 babeczek

Składniki

  • 250 g czerwonej fasoli konserwowej
  • 15 g ciemnego kakao (3 płaskie łyżki)
  • 60 g miodu
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • odrobina mielonego imbiru

Przgotowanie

1

Fasolkę wysypujemy na sitko, opłukujemy z zalewy** i odstawiamy na kilkanaście minut, aby dokładnie odciekła, następnie za pomocą blendera tworzymy z niej puree, wcześniej dodając do fasolki 2 jajka (jeżeli używacie ręcznego blendera to polecam umieścić fasolę i jajka w dużym, wysokim kubku).

2

Następnie do przygotowanej masy dodajemy miód, kakao, sodę i przyprawy i całość dokładnie mieszamy i nakładamy do foremek (polecam w tym przypadku użycie silikonowych).

3

Babeczki pieczemy w temperaturze 190 stopni przez 25 minut. (w silikonowych foremkach lub teflonowej blaszce!)

** Zdarza się, że zalewa jest słona – spróbujcie znaleźć taki produkt, w którym będzie mniej soli, ponieważ czasem mimo opłukania pozostaje w babeczkach ten słony posmak.

Miłych eksperymentów! 🙂

Może Ci się spodobać również

84 komentarze

  • Odpowiedz
    whiness
    9 kwietnia 2013 o 10:34

    Ano, z fasoli można wyczarować zaskakująco dobre wypieki 🙂 I może dlatego tak ją lubię?

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    9 kwietnia 2013 o 10:51

    Ja ostatnio robiłam ciasto z fasoli, przepisie było 6 łyżeczek- dałam 5 i wyszło gorzkie: / nawet dżem nie pomógł 🙁

  • Odpowiedz
    Madzia B
    9 kwietnia 2013 o 10:56

    O kurcze, nigdy nie słyszałam o takich cudach!:D I to z konserwowej fasoli?! Już mam wydrukowany przepis i będę wypróbowywać:) A wyglądają pięknie!

  • Odpowiedz
    pees
    9 kwietnia 2013 o 11:08

    cudowne i bezglutenowe <3

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    9 kwietnia 2013 o 11:08

    A co się stanie jak nie użyję sody? Czy wtedy przepis powinno się jakoś zmodyfikować, dłuzej piec na przykład? Po sodzie zawsze boli mnie brzuch, więc jak tylko mogę, sody unikam..
    Ps. uwielbiam Twojego bloga!

    • Odpowiedz
      Agata
      9 kwietnia 2013 o 11:16

      Bardzo mi miło! 🙂 Jeżeli nie tolerujesz sody, użyj proszku do pieczenia (1 łyżeczka), a jeśli też nie może być, to upiecz bez – możesz wtedy spróbować nie dodawać od razu całych jajek, tylko ubić białka na pianę 🙂

    • Odpowiedz
      Anonimowy
      10 kwietnia 2013 o 14:49

      Agatko, bardzo dziękuję Ci za odpowiedź! Przy okazji, pytałam już o to przy przepisie na Frittatę z serkiem wiejskim, kalafiorem i brokułami, ale zapytam jeszcze raz – czy to jest zjadliwe na zimno albo po odgrzaniu na drugi dzień? Zastanawiam się, czy mogę to zabrać na drugi dzień jako lunch do pracy:)

    • Odpowiedz
      Agata
      10 kwietnia 2013 o 16:02

      Ah tak, zapomniałam odpowiedzieć 🙂 Jak najbardziej jest to jedno z dań, które bardzo dobrze smakują na zimno – chyba, że to tylko mój gust, ale zawsze lubiłam tego typu potrawy z jaj na drugi dzień zjadać bez odgrzewania – nawet naleśniki 🙂
      W każdym razie frittaty sama często zabieram na uczelnie, więc ze swojej strony polecam!

  • Odpowiedz
    Aneta
    9 kwietnia 2013 o 11:11

    Nigdy nie robiłam niczego z fasoli, ale fascynuje mnie pomysł zastąpienia nią mąki w muffinach.

  • Odpowiedz
    ewusha
    9 kwietnia 2013 o 12:08

    A ja już robiłam kiedyś muffinki z fasoli bardzo mi smakują. Ale w tym przepisie zaintrygował mnie skład przypraw, szczególnie imbir i kardamon, więc wypróbuję. Czy imbir świeży?

    • Odpowiedz
      Agata
      9 kwietnia 2013 o 12:16

      Użyłam sproszkowanego, już dopisuję! 🙂

  • Odpowiedz
    Aleksandra Szumska
    9 kwietnia 2013 o 12:38

    A można by na przykład dodać banana? Czy wtedy cała konstrukcja się rozleci? 🙂

    • Odpowiedz
      Panthher
      9 kwietnia 2013 o 14:01

      Oo tak, polecam z bananem! Nic się nie rozleci!

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    9 kwietnia 2013 o 12:48

    byłam przeciwnaa fasolowym wypiekom. ale kiedy je spróbowałam od razu mi zasmakowały! 🙂

  • Odpowiedz
    teenager ;)
    9 kwietnia 2013 o 13:56

    fasolowe muffiny *-* ciekawe!! dużo słyszałam i widziałam już takich wypieków, ale sama nigdy nie próbowałam – patrząc na te muffinki widze ze warto ! chętnie spróbuję tych pyszności ;D

  • Odpowiedz
    Mimi
    9 kwietnia 2013 o 14:49

    Intrygują mnie te fasolowe wypieki. Muszę się wreszcie sama przekonać, jak smakują 🙂

  • Odpowiedz
    Joanna
    9 kwietnia 2013 o 15:48

    Ostatnio próbowałam zrobić fasolowe ciasto i hmm… jakby to powiedzieć, zjadliwe nie było ^^ Naczytałam się wiele opinii i przepisów i byłam zachwycona tym , że nie używa się mąki itd.
    Może po moim nieudanym eksperymencie spróbuję zrobić muffiny i może tym razem wyjdzie – tylko nie wiem kiedy to nastąpi, bo ostatnim razie zwątpiłam 😀
    Pozdrawiam !!

  • Odpowiedz
    Kulinarny Zenit
    9 kwietnia 2013 o 17:03

    Aaaale pomysł! Na pewno je zrobię! Boskie! No i że tak pięknie wyrosły, jestem pod wrażeniem, serio!

  • Odpowiedz
    Ida
    9 kwietnia 2013 o 17:13

    Geniusz z Ciebie 🙂

  • Odpowiedz
    witchqueen
    9 kwietnia 2013 o 17:43

    robie jutro!!!

  • Odpowiedz
    ewusha
    9 kwietnia 2013 o 17:51

    Właśnie zrobiłam. Wyrosły pięknie, są puszyste. Trochę za mocno kakaowe. Wydrążyłam je po środku i nadziałam dżemem jabłkowym. Wyszło pysznie. Jutro nadzieję serkiem homo naturalnym z malinami.

  • Odpowiedz
    Magdalena M
    9 kwietnia 2013 o 18:30

    Robiła już podobne, wychodzą świetne pychota!

  • Odpowiedz
    monika mimo-za
    9 kwietnia 2013 o 18:48

    No proszę, podobno da się też zrobić z dzikiego ryżu!:)

  • Odpowiedz
    Karolina Sz
    10 kwietnia 2013 o 06:07

    Już kiedyś myślałam o tych muffinach. Muszę w końcu wypróbować ten przepis, bo wyglądają pysznie! 😉

    Pozdrawiam, Ka.

  • Odpowiedz
    Lagenko
    10 kwietnia 2013 o 09:35

    Niesamowite! Nigdy w życiu nie wpadłabym na to, że można zrobić muffiny z fasoli :D. Jestem strasznie ciekawa, jak to smakuje. Przyjaciółka opowiadała, że zrobiła kiedyś na obiad kotleciki z fasoli i jej mąż był święcie przekonany, że to mięso mielone. Widać, ma o wiele więcej zastosowań :). Przetestuję w weekend.

  • Odpowiedz
    Sporteus
    10 kwietnia 2013 o 18:14

    Muffiny z fasoli? Kurczę, ciekawe jak to smakuje 🙂 jak tak samo fajnie jak marchewkowe, to biorę w ciemno!

  • Odpowiedz
    Capacitier
    11 kwietnia 2013 o 07:07

    Zapisuję w zakładkach i mam nadzieję zrobić w najbliższym czasie! 😉

  • Odpowiedz
    modaretto
    12 kwietnia 2013 o 12:05

    upieklam, wygladaja dobrze ale w smaku…okropne, nie wiem czy cos zrobilam nie tak ale tym mufinkom zadna ilosc dżemu nie pomoże, może zależy kto co lubi

    • Odpowiedz
      Anonimowy
      16 kwietnia 2013 o 13:14

      Okropne? Może większa ilość kakao by pomogła?

    • Odpowiedz
      modaretto
      22 kwietnia 2013 o 06:45

      nie wiem, byly bardzo ladne, puszyste i delikatne ale w smaku zostawialy okropny posmak goryczy. tak ma byc, czy nie powinny smakowac jak gorzka fasola?

    • Odpowiedz
      Monika
      6 maja 2013 o 15:18

      może miałaś fasolę która była w solonej zalewie? ja tak miałam za pierwszym razem, w smaku były bardzo nieprzyjemne, wypłukałam później fasolę i było dobrze

    • Odpowiedz
      Agata
      7 maja 2013 o 09:06

      Dzięki Monika, to cenna uwaga, pozwolę sobie ją dodać w opisie 🙂

    • Odpowiedz
      Monika
      7 maja 2013 o 17:10

      Nie ma sprawy, szkoda by było żeby ktoś inny tez się tak naciął. Czy można też korzystac z samodzielnie ugotowanej fasoli?

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    15 kwietnia 2013 o 17:40

    Zrobiłam i wyszło pycha. Lepsze niż z białej fasoli. Ja zamiast przekładać je dzemem polałam rozpuszczoną gorzka czekoladą z odrobiną kwaśnej śmietany.
    Dodałam też garść rodzynek i 5 łyżeczek otrąb.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    16 kwietnia 2013 o 13:13

    Przepis wypróbowałam i mogę powiedzieć, że babeczki wyszły rewelacyjne!! Zamiast miodu użyłam jednak syrop z agawy i następnym razem dorzucę jeszcze suszoną żurawinę 🙂 Aż ślinka leci na samą myśl:)
    Przeprowadziłam test na znajomych, nikt się nie połapał, że były na bazie fasoli:) Bez obaw więc dziewczyny 🙂

  • Odpowiedz
    klaudyna
    18 kwietnia 2013 o 11:36

    moje wyszły bardzo dobre! czytając jednak wcześniejsze komentarze dodałam mniej kakao i dosypałam trochę cukru w ostatniej chwili próbując ciasto 😉 na pewno zrobię je raz jeszcze, może jakieś rodzynki w środku.. 🙂

  • Odpowiedz
    pannaputa
    19 kwietnia 2013 o 08:24

    Babeczki wyszły bardzo smaczne (smak fasoli absolutnie niewyczuwalny), aczkolwiek rozpadały się przy wyjmowaniu z foremek. Nie wiem, czym mogło to być spowodowane. Być może użyłem zbyt dużych foremek? A może niepotrzebnie nasmarowałem je olejem kokosowym? Wpływ mogło też mieć użycie karobu zamiast kakao.
    W każdym razie będę do nich wracał, dzięki. 🙂

  • Odpowiedz
    kosmetyczny-przekladaniec
    19 kwietnia 2013 o 18:17

    Zobaczyłam ten przepis wczoraj późnym wieczorem i korzystając z tego, że miałam puszkę fasolki postanowiłam zrobić. Pierwsze wrażenia – rozczarowanie, ale potem sobie tak myślę, co ja sobie do licha myślałam, że będą smakować jak tłuste, mączne muffinki? No i po chwili przyzwyczaiłam się do smaku, który porównałabym do wyrobów sojowych. Pierwszy kęs jest dziwny, a potem już smacznie. Myślę, że świetnie nadawałoby się połączenie je z dżemem, czy domowym powidłem, aż się proszą o przełożenie soczystym owocem.
    Silikonowe foremki faktycznie byłyby wskazane, ja użyłam papierowych papilotek i niestety muffinki się mocno do nich przykleiły.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    24 kwietnia 2013 o 13:06

    Czy myślisz że ta masa by się nadawała na muffinki z nadzieniem budyniowym? Na zasadzie: wyrobić ciasto, przygotować budyń z mniejszą ilością mleka żeby był gęstszy i do foremki nakładać łyżkę masy fasolowej, na to lyżkę budyniu i znów łyżkę masy?
    Alicja

  • Odpowiedz
    Patrycja
    1 maja 2013 o 09:08

    Zrobiłam! Długo się za nie zabierałam, ale w końcu się udało. Dodałam dodatkowo trochę rodzynek i wiórek i wyszły pysznie! Genialne, słodkie, nie tuczące!

  • Odpowiedz
    Aleksandra Górska
    9 maja 2013 o 19:07

    Miałam taki pomysł, żeby dodać do tego malinki. Jak zmienić wtedy proporcje, żeby wyszło dobrze?

    • Odpowiedz
      Agata
      9 maja 2013 o 19:09

      Myślę, że wszystko może zostać tak samo 🙂 Muffiny nie uciekają raczej z foremek, więc jak "wciśniesz" do nałożonego już ciasta kilka owoców, to powinny się jeszcze zmieścić, jeśli nie, to podziel masę na 9 foremek, nie na 8, wtedy będzie troche zapasu 🙂

    • Odpowiedz
      Aleksandra Górska
      11 maja 2013 o 11:29

      Zrobiłam i pyszne! Co prawda zmodyfikowałam trochę przepis (3 łyżki kakao zamiast 4, 2,5 łyżki miodu zamiast 2 i dodałam rodzynki), ale wyszło fantastyczne. I tak mało kalorii, cudo!

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    1 czerwca 2013 o 17:15

    Upiekłam dzisiaj po raz pierwszy. Nie miałam gorzkiego kakao, użyłam słodkiego (2 łyżki) wyszły rewelacyjne, lekkie, takie piankowe, a przy tym sycące. Na pewno jeszcze nie raz je zrobię! 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    19 czerwca 2013 o 13:02

    właśnie się pieką! w formie surowej już były pyszne 😀

  • Odpowiedz
    AWielogorska
    12 lipca 2013 o 15:17

    a ja zrobiłam z troche wiekszych porcji (1,5puszki fasoli; 3jajka…) i chyba cos mi sie za duzo sypneło sody bo wyszły z okropnym metaliczno-gorzkim posmakiem.Ale przepis i tak fajny. są puszyste, lekko wilgotne

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    14 sierpnia 2013 o 11:36

    Są genialne! Wyszły mi takie mokre-mniam!

  • Odpowiedz
    iAlice
    20 sierpnia 2013 o 07:47

    Czy można by je było upiec z odrobiną soku i skórki otartej z pomarańczy? Jak myślicie??? 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    22 sierpnia 2013 o 23:01

    A gdy dodam sody i dodatkowo ubite białka to będą przesadnie wyrośnięte?

  • Odpowiedz
    Bad Wolf
    17 września 2013 o 22:20

    Przygotowałam, korzystając z fasoli nie z puszki, tylko "suchej" – są jeszcze pyszniejsze!
    Czasem przyprawy zastępuję po prostu przyprawą do piernika albo do grzańca.
    Wszyscy których częstuję, się zachwycają!
    Ładnie i fajnie wychodzą też, jeśli na wierzch położy się plasterek banana – bo wierzchnia "skórka" tych muffinów bardzo się spieka i zsycha i przez to nie jest najsmaczniejsza.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    13 listopada 2013 o 10:00

    Polecam zdecydowanie! a na drugi dzień są smaczniejsze :)))

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    15 listopada 2013 o 15:39

    a mogę zastąpić miód cukrem, bo miody nie mam, a nie zależy mi na bardzo dietetycznej wersji?

    • Odpowiedz
      Agata
      15 listopada 2013 o 15:43

      Oczywiscie, moze byc cukier 🙂

    • Odpowiedz
      Marika Downarowicz
      9 lutego 2016 o 17:06

      agata powiedz mi prosze co zrobic by one nie byly surowe w srodku….sa brazowe po czasie pieczenia tak jakby byly juz gotowe a jednak wychodza mokre w srodku tak jakby nie bylyby upieczone 🙁 masz jakas rade

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    21 listopada 2013 o 20:20

    Polecam pyszne 🙂 w wersji na słodko
    Przepyszne w wersji na słono 🙂 z tuńczykiem i przyprawami.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    4 grudnia 2013 o 17:27

    250 g fasoli – samej fasoli już odsączonej czy to razem z zalewą? Puszkę mam 400 g, a obj netto 240

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    5 grudnia 2013 o 15:57

    czy te proporcje będą dobre na małą tortownicę?:)

    • Odpowiedz
      Agata
      5 grudnia 2013 o 16:01

      Wydaje mi się, ze tak, tylko nie zapomnij wyłożyć jej papierem! 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    28 grudnia 2013 o 10:02

    świetne ! 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    8 stycznia 2014 o 17:30

    Że tak spytam… Czy tę fasolę czuć? W sensie smak 😉
    Nie znoszę fasoli. Żadnej. Na sam widok mam ciary 😛
    Ale przepis mnie zaintrygował, dlatego pytam 🙂

    Ania

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    24 stycznia 2014 o 21:15

    Dwa razy robiłam muffinki z tego przepisu – niestety w obu przypadkach miałam ten sam problem. Duża część "ciasta" zostaje na papilotce, zaś reszta, którą uda mi się oddzielić – rozpada się. Czy jest na to jakiś sposób?

    • Odpowiedz
      Agata
      24 stycznia 2014 o 21:27

      Niestety ten przepis kompletnie nie nadaje się do papierowych papilotek, tak jak większość dietetycznych muffinów, bo gdy nie są tłuste to w ogóle nie odklejają się od papierka 🙁 Polecam silikonowe foremki lub teflonową blaszkę.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    5 kwietnia 2014 o 17:34

    Właśnie się pieką, niestety z przypraw miałam tylko cynamon. Surowa masa smakowała dobrze, jak gorzka czekolada 🙂

    Jeszcze 16 minut pieczenia plus stygnięcie, aaaaaaa! 😀

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    25 maja 2014 o 18:26

    Bardzo gorzkie, radzę dać dużo więcej miodu…lub cukru.

    • Odpowiedz
      Agata
      28 maja 2014 o 08:39

      Niestety trafiła CI się po prostu nieodpowiednia fasola, która sprawiła, że wypiek jest gorzki 🙁

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    1 czerwca 2014 o 13:00

    Agato…mozesz podpowiedziec konkretna nazwe firmy z ktorej kupowalas fasole? Mi tez wypiek wyszedl gorzki. Jak odmierzasz miod? 50 g to w przeliczeniu na lyzki stolowe ile? Pozdrawiam, Magda

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    13 lipca 2014 o 10:13

    Dobre ale przydaloby sie bardziej poslodzic. No i czuc kardamon pomimo tego, ze dalam mniej niz te pol łyzeczki. Jeszcze lepsze by byly z jakąś polewą czy nadzieniem ;p

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    24 sierpnia 2014 o 19:24

    Kolejny rewelacyjny przepis. Ciasto bardzo smaczne:) Z racji pochmurnego dnia i mojego już 8 miesiąca ciąży postanowiłam sobie trochę dogodzić. Do jednych dodałam kostki gorzkiej czekolady, do drugich dżem truskawkowy a do reszty po łyżeczce nutelli 😀 popołudnie było bardzo miłe:)

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    12 stycznia 2015 o 18:39

    Ile mniejwiecej kcal mają wszystkie? Pozdrawiam i podziwiam! 😀

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    9 maja 2015 o 09:43

    A czy moglybyscie podać nazwę firmy która ma fasolę w puszce bez soli? Kazda, którą sprawdzalam ma sól i jednak czuć to w smaku. Bylabym wdzieczna za podpowiedź

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    15 maja 2015 o 12:32

    Wszystko ok. Ale wydaje mi się (jetem tego pewna – wg mojej wiedzy o odżywianiu), że najzdrowsza fasola to ta namoczona przez noc i ugotowana samodzielnie. Z wielu powodów.
    I dietetyk taką wersję powinien polecać. Żadne przetwpry w puszkach. I powinna być pierwszy sposób na uzyskanie fasolki do tego ciasta 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    16 sierpnia 2015 o 15:14

    Niestety, ale muffiny nie są jadalne. 4 łyżki kakao to stanowczo za dużo, ciasto jest obrzydliwie gorzkie, nie da się go przełknąć, może przy dodaniu większej ilości miodu… Dodatkowo smakują bardzo sztucznie. Myślę, że jest wiele lepszych przepisów w Internecie, tego nie polecam.

    • Odpowiedz
      Agata
      16 sierpnia 2015 o 15:57

      Większa ilość miodu nic nie da, trafiła Ci się zła fasola.

  • Odpowiedz
    Menzi
    8 września 2015 o 12:21

    upiekłam już wiele ciast na bazie fasoli (lepsza jest czerwona niz czarna) i to co mogę powiedziec z doswiadczenia to: im ciasto dluzej postoi tym jest smaczniejsze. Jakimś cudem raz uchowalo sie tydzie i wtedy bylo mega! Wilgotne, kakaowe, wszystkie dodatki wspaniale sie przegryzly.
    Tu intryguje mnie mieszanka przypraw dlatego chętnie spróbuję!

  • Odpowiedz
    Menzi
    8 września 2015 o 12:25

    upiekłam już wiele ciast na bazie fasoli (lepsza jest czerwona niz czarna) i to co mogę powiedziec z doswiadczenia to: im ciasto dluzej postoi tym jest smaczniejsze. Jakimś cudem raz uchowalo sie tydzie i wtedy bylo mega! Wilgotne, kakaowe, wszystkie dodatki wspaniale sie przegryzly.
    Tu intryguje mnie mieszanka przypraw dlatego chętnie spróbuję!

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    7 stycznia 2016 o 19:04

    Czy można pominąć kardamon bez uszczerbku na smaku?

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    1 lutego 2016 o 10:07

    Zrobiłam wczoraj(niestety bez kardamonu i gałki muszkatołowej) z dodatkiem posiekanych daktyli i wyszły przepyszne – dziękuję bardzo za przepis!

  • Odpowiedz
    dorota dermiblog
    31 sierpnia 2016 o 15:39

    a może być ugotowana świeża fasola? czy nie bardzo?

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    23 września 2016 o 17:36

    Piekłam dwa razy z gotowanej fasoli(raz drobnej białej,raz takiej szarej).Wyszły pyszne w obu przypadkach.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    19 października 2016 o 10:09

    No właśnie, ja też z pytaniem o świeżą fasolę – ile suchej musi być, żeby przepis był ok? Plauję dać kawałek banana w każdą babeczkę, tzn. w surowe ciasto- będzie ok?

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    12 marca 2017 o 10:42

    Zamiast całej porcji miodu dodałam banana- babeczki wyszły przepyszne! Smak bardzo czekoladowy, fasola niewyczuwalna!! 🙂 Następnym razem dodam bakalie, prażone migdały, żurawinę…
    Dziękuję za genialny przepis! 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    11 czerwca 2017 o 09:31

    Porażka �� ciasto czuć fasolą . A co do miodu to radziłabym dać ksylitol/erytrol/lub inne slodzidło , bo każdy miód ma inną słodycz, u mnie wyszło gorzkie. Jak tu jeść. Nie wiem czy będę robić do tego ciasta drugie podejście. Może jak zapomnę, że takie coś robiłam.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    29 lipca 2017 o 11:40

    Ja mam trzy porady jeżeli nie wychodzą wam zjadliwe:

    1. Dodać do przepisu banana
    2. Polać je polewą (ja robię ją z mleka, kakao, małej porcji syropu klonowego + mielone siemie lniane dla zagęszczenia) – wtedy nie czuć tej gorzkiej skórki
    3. Jak byo wczesniej wspomniane dczekać w lodowce, im dłużej poleży tym lepsze się robi 🙂

    Ja robię wprawdzie nie muffinki ale ciasto – wychodzi super, w ogóle nie czuć fasoli! Z przypraw używam tylko cynamonu, za to banan to obowiązkowy składnik. Dodaje też trochę mielonego siemienia lnianego. Prawdą jest że trzeba dobrze opłukać fasolę, ja jeszcze bym dodała że dobrze zblendować.

  • Odpowiedz
    Magda
    6 listopada 2017 o 21:30

    Zrobiłam dzisiaj z przyzwoitej jakosci fasoli.Niestety proporcja nie powala. Tak jak pisały poprzedniczki,coś jest ewidentnie z proporcją.Gorzkawe, mocno czuc kakao.Za mocno.

  • Napisz komentarz