Pierwsze muffinki po 2 miesiącach.. Aż się stresowałam! Wyszły bardzo smaczne, ale niestety po raz kolejny przekonałam się, że nisko tłuszczowe babeczki zdecydowanie nie współpracują z papierowymi papilotkami.. Także przepis raczej polecam szczęśliwym posiadaczom silikonowych foremek. A szkoda, takie ładne kupiłam w kropeczki..
Kakaowe muffiny z malinami i białą czekoladą
Drukuj przepisSkładniki
- 200 g mąki pszennej
- 30 g otrębów pszennych
- 4 łyżki kakao
- 20 ml oleju rzepakowego
- 1 jajko
- 150 ml jogurtu naturalnego
- 100 ml wody
- 40 g brązowego cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 50 g malin
- 20 g białej czekolady
Przgotowanie
Mąkę przesiewamy no miski, dodajemy otręby, proszek do pieczenia, cukier oraz płynne składniki.
Po wymieszaniu ich na jednolitą masę, nakładamy porcje do foremek/papilotek.
Następnie siekamy czekoladę w drobną kostkę, a maliny przekrawamy w pół.
Owoce zatapiamy w cieście, które jest już w foremkach, a kawałkami czekolady posypujemy wierzch.
Pieczemy około 30 minut w temperaturze 180 stopni.








19 komentarzy
Dzikowiec
11 sierpnia 2012 o 06:03Papilotki niestety bywają zawodne, ja też się o tym przekonałam 🙂 Babeczki są śliczne i bardzo apetyczne!
whiness
11 sierpnia 2012 o 06:11Też coś o tym wiem. Całe szczęście, że nie odbiera to smaku muffinom 🙂 Twoje musiały być znakomite.
GrowingUp
11 sierpnia 2012 o 07:01Śniły mi się w nocy kakaowe muffinki:D
kuchenny bałagan
11 sierpnia 2012 o 07:08Ja właśnie używam silikonowych foremek, bo papilotki strasznie mi się rozjeżdżały, ale tylko wtedy gdy nie wkładałam ich do formy na muffiny. bardzo apetyczne te Twoje babki 🙂
asieja
11 sierpnia 2012 o 07:11rzeczywiście ładne te Twoje kropeczki, choć takie niesforne..;-))
Amy
11 sierpnia 2012 o 08:07Też miałam problem z takimi papilotkami. Polecam lekko je natłuścić przed wlaniem ciasta(wystarczy łyżka oleju na wszystkie papilotki) i babeczki powinny być posłuszniejsze:-). Albo ocynowane foremki, które łatwiej kupić niż silikonowe (np. w Pepco )
Kruszynka
11 sierpnia 2012 o 09:28Ja też czasami robię muffinki, ale w foremkach metalowych 🙂
Tomek gotuje
11 sierpnia 2012 o 09:35Nie używałem jeszcze papilotek, bo gdy robiłem pierwszy raz muffinki to zapomniałem kupić 😉 A teraz nie piekę w formie muffinek, więc i papilotki mi nie potrzebne 🙂
Połączenie malin i czekolady musi być pycha, od biedy można zjeść razem z papilotką, będzie dodatkowy błonnik 😉
Madzialena
11 sierpnia 2012 o 11:14Oj zgadzam się, że "lekkie" babeczki nie dogadują się najlepiej z papilotkami ;< Pysznie wyglądają te maleństwa, idealne na przekąskę 🙂
Agata Pachla
11 sierpnia 2012 o 13:04O tak, do nich najlepsze są foremki silikonowe. A papilotki faktycznie bardzo ładne 🙂
Paulina
11 sierpnia 2012 o 15:07śliczne papilotki, a takie niedobre no;) muffinki wyglądają wspaniale;)
Olciaky vel Olcik
11 sierpnia 2012 o 17:22oj taak.. niestety nie współpracują
choć takie niskotłuszczowe i tak piekę:)
Pozdrawiam ciepło
Schokolade Inspirationen
11 sierpnia 2012 o 19:40Znakomity przepis:)
Uwielbiam te z jogurtem:)
Są takie wilgotne w środku:)
Bajeczne<3
Ola
11 sierpnia 2012 o 21:47no niestety… coś kosztem czegoś. Najważniejsze, że i tak były pyszne 🙂
Asiek
12 sierpnia 2012 o 21:16Oj tam nie współpracują, kto by się tym przejmował, gdy ma takie piękne muffinki przed nosem:) A i papilotki cudnej urody:)
Pozdrawiam:)
feta
23 sierpnia 2012 o 17:49mniam mniam… i jak sie tu powstrzymać przed takim pysznym słodkim? Po wakacjach trzeba będzie rozpocząć jakieś dietowanie… (dopiero po, a co!;P)
Co do silikonowych foremek to polecam pepco- za 15 czy 20 silikonków zapłaciłam 14,90zł- chyba najbardziej ekonomiczna opcja jaką kiedykolwiek znalazłam, a spisują się świetnie
Anonimowy
23 sierpnia 2012 o 20:15Zrobiłam te muffinki żeby pozbyć się zalegających malinek, ale niestety nie polecam. Wszystko zrobiłam według przepisu, ale niestety ciasto muffinkowe jest kompletnie bez smaku, po prostu mdłe.
Katarzyna Pihan
22 września 2012 o 20:18mi totalnie nie wyszło..nie wyrosły.. smakują jakby zakalcem:( a kształtem też nie bardzo apetycznie:(
Judyta
10 lipca 2014 o 18:22Niestety ale zgadzam się z kolezankami, smak tektury, mimo tego że wyrosły, wypiek nieudany a 15 muffinek trafia do kosza 🙁