.. A mianowicie raczej nie nadaje się na romantyczną kolację, ani na szybki posiłek przed randką 😉 Ma jednak dużo więcej plusów. O czym konkretnie mowa? Zupa krem z brokułów, mocno czosnkowa! Wiem, że na chwilę obecną wszyscy myślą raczej o chłodnikach, koktajlach lub lodach, ale jak to z upałem bywa - nie będzie trwał wiecznie. Treściwa propozycja obiadowa wspomagana przez soczewicę i pachnąca imbirem, pychota.
Czosnkowy krem z brokułów i soczewicy
Drukuj przepisSkładniki
- 400 ml wody
- 1/2 kostki bulionu warzywnego
- 50 g włoszczyzny
- 200 g brokułów
- ok 30 g żółtej soczewicy (5 łyżek)
- 5 dużych ząbków czosnku
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżka utartego imbiru (opcjonalnie)
Przgotowanie
Soczewicę gotujemy wraz z kostką bulionową oraz włoszczyzną przez ok 20 minut pod przykryciem.
Następnie dodajemy obrany czosnek, imbir oraz rozdrobnione brokuły i gotujemy kolejne 10 minut.
Po tym czasie doprawiamy całość solą i pieprzem, najlepiej świeżo zmielonym i blenderujemy kilkadziesiąt sekund do uzyskania jednolitego, gęstego kremu.
Gotową zupę możemy posypać dodatkową porcją pieprzu lub utartym czosnkiem







24 komentarze
neli
10 lipca 2012 o 04:49na pewno spróbuję, świetny przepis 🙂
Spalone Gary
12 lipca 2012 o 09:22Obowiązkowo 🙂 Ta zupa wygląda genialnie!
Elexis
10 lipca 2012 o 05:31Bardzo lubię zupę krem z brokułów, na pewno wypróbuję z Twojego przepisu:) Jak zrobi się chłodniej:)
Miss Disorderly
10 lipca 2012 o 05:45Chyba, że tak jak ja, znajdziesz równie wielkiego zapaleńca czosnkowego 🙂
My wszystko jemy z czosnkiem, nawet na rocznicach czy randkach 😀
A krem z brokułów uwielbiam!
Neddle
10 lipca 2012 o 06:07mniam, mniam, mniam!! ;D uwielbiam zupy krem. ale brokułowa zdecydowanie wygrywa. Nie ma sobie równych i też przy jej przyrządzaniu używam sporo czosnku 🙂
Aga
10 lipca 2012 o 06:14Bardzo mi się podoba ten przepis, zapisuję:)
Karmel-itka.
10 lipca 2012 o 06:15ha, ha, na randkę nie, bo czosnek! taa, aromat czosnku podczas całowania niezbyt jest przyjemnym xd
ale to i tak nie zmiania faktu, że zupa krem z brokuła jest pyszny!
mojetworyprzetwory
10 lipca 2012 o 06:26Zupa przepyszna i zdrowa, na randki to faktycznie kiepso się nadaje, ale z mężem w domowych warunkach jak najbardziej wskazana;)
Olka
10 lipca 2012 o 06:36Za to pewnie odstrasza wampiry. Zupka w sam raz dla mnie, uwielbiam brokuły i nadmiar czosnku 🙂
Madame Edith
10 lipca 2012 o 07:56Bardzo lubię brokuły i krem z nich, ale wersja z czosnkiem niestety nie jest dla mnie, bo nie mogę go jeść.
Z pozdrowieniami,
Edith
Tomek gotuje
10 lipca 2012 o 08:58Kocham czosnek 😀 Zawsze dodaję go więcej niż mniej, no chyba że akurat mam zaplanowane jakieś wyjście do ludzi wieczorem 😉 Brokuły z czosnkiem muszą być niezłe, spróbuję kiedyś 🙂 Za to muszę przyznać, że nie słyszałem jeszcze o żółtej soczewicy. Znam już zielona, czerwoną i czarną, ale z żółtą się jeszcze nie spotkałem 🙂
Agata
10 lipca 2012 o 09:00Ja w domu zawsze używam czerwonej, ale tutaj jest głównie żółta 🙂
Chciałam zrobić ten krem z zielonej fasolki mung, ale w Polsce można ją pewnie dostać tylko w przybytkach typu "smaki świata"..
magda barcik
10 lipca 2012 o 10:26uwielbiam takie gęste i gorące zupy. Może nie w takie gorące lato, ale na jesień idealnie 🙂
Paula
10 lipca 2012 o 11:01uwielbiam zupy-krem. super 🙂
Gosia
10 lipca 2012 o 11:57idę dorwać brokuły i zrobię sobie taką zupkę 🙂
Ania B
10 lipca 2012 o 12:37Ja tam uważam, że idealnie nadaję się na randkę, oboje z M kochamy czosnek 😀
Anonimowy
10 lipca 2012 o 16:52Ja też robie taki krem tylko dodaje jeszcze fetę;)
Ola
10 lipca 2012 o 18:41nie wyobrażam sobie tej zupy bez czosnku nawet!
Bailine
12 lipca 2012 o 18:32Słyszałyście o najskuteczniejszej technologii elektrostymulacji mięśni w Polsce? Zabieg próbny jest całkowicie bezpłatny w KAŻDYM salonie. Analiza sylwetki również. Dzięki temu przekonać się można, iż technologia ta faktycznie powoduje pracę mięśni. Bailine funkcjonuje w Polsce od parunastu lat, na świecie dłużej, jest to metoda dobra nie tylko dla osób, które chcą schudnąć, ale także pozbyć się cellulitu, ujędrnić skórę, wzmocnić mięsnie, a takze osób, które ze wzgledu na rozne urazy nie mogą ćwiczyc fizycznie. Metoda bailine absolutnie nie obciąża stawów, jest bezinwazyjna. Elektrostymulacja polega na pobudzaniu mięśni specjalnym prądem o natężeniu do 40 miniamperów. Do zalet zaliczyć możemy także przyspieszenie metabolizmu oraz poprawę krążenia krwi. Wiem, ze jako osoba reklamująca, moge wydać się mało wiarygodna, jednak sama po namowach przekonałam sie ze to działa. Z powodów zdrowotnych nie mogłam ponad pół roku ćwiczyć i zrobił mi sie straszny cellulit oraz przytyłam 8 kg. Wszystkiego tego pozbyłam się dzieki Bailine.
http://www.bailine.pl http://www.poznan.bailine.pl http://www.bailine.gda.pl
Anonimowy
13 lipca 2012 o 09:12zapowiada się smakowicie!
jeśli mogę zapytać o studia-warto się wybrać? Może opiszesz je trochę :)?
Anonimowy
19 lutego 2013 o 13:30You're so interesting! I do not believe I've truly read through a
single thing like that before. So great to find someone with original thoughts on this subject.
Really.. many thanks for starting this up. This web site is something
that is needed on the internet, someone with a bit of originality!
Here is my web site … krankenversicherung test
Also see my web site: NZ Hymnbook Trust :: Viewing profile
Anonimowy
17 maja 2013 o 21:43ta zupa jest GENIALNA! 🙂
Anonimowy
21 września 2013 o 20:04Bardzo smaczna i szybka w wykonaniu, jak to krem. Polecam gorąco.
iAlice
5 października 2013 o 17:19Przepyszna, prosta i szybka!
W swojej wersji użyłam tylko zielonej soczewicy, suszonej włoszczyzny i świeżego imbiru 😉
Podane z razową grzanką – polecam 😀