Bez kategorii

Pszenno żytni chleb na zakwasie z rodzynkami i suszonymi morelami

... to była właśnie reakcja taty, której spodziewałyśmy się z mamą, jak tylko wpadłyśmy  na pomysł upieczenia chleba podobnego do naszego przysmaku ze Szwecji  - czyli z rodzynkami i suszonymi morelami. Niestety tato bardzo nie lubi rodzynek.. zawsze wydłubuje je cierpliwie z sernika, ewentualnie zjada w ciemniejszych ciastach, kiedy po prostu ich nie widać.. 🙂 Ale nie mogłam się powstrzymać, ten chleb jest nieziemsko pyszny i wbrew pozorom pasuje do wszystkiego, szczególnie do twarogu z dżemem...

Pszenno żytni chleb na zakwasie z rodzynkami i suszonymi morelami

Drukuj przepis

Składniki

  • Na zaczyn
  • 75 g mąki pszennej
  • 70 ml ciepłej wody
  • 4 łyżki zakwasu żytniego
  • Na ciasto
  • 350 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej
  • 5 g suchych drożdży
  • 50 g rodzynek sułtańskich
  • 50 g suszonych moreli
  • 100 ml wrzątku
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli

Przgotowanie

1

Dzień przed pieczeniem chleba należy przygotować zaczyn mieszając

2

na jednolitą masę mąkę, wodę i zakwas żytni, całość przykryć folią

3

lub ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok 15 godzin.

4

Morele pokroić w sporą kostkę, wraz z rodzynkami włożyć do miseczki i zalać ok 100 ml wrzątku. Owoce powinny namakać około 15 minut.

5

Po tym czasie łączymy je (razem z wodą w której namakały) z pozostałymi składnikami oraz zaczynem i zagniatamy ciasto (powinno lekko kleić się do rąk) - można też użyć maszyny do pieczenia chleba, aby nas wyręczyła w tej czynności.

6

Gotowe ciasto powinno wyrastać około 90 minut w ciepłym miejscu pod przykryciem.

7

Po upływie tego czasu formujemy bochenek (może być podłużny, lub okrągły, kwestia gustu), kładziemy go na papierze do pieczenia i zostawiamy na kolejne 20 minut.

8

Następnie wkładamy brytfannę do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i pieczemy około 45-50 minut.

Weekend już blisko.. słoneczko już jest… 🙂

Może Ci się spodobać również

14 komentarzy

  • Odpowiedz
    Ania
    25 kwietnia 2012 o 22:05

    Haha, mój brat nienawidzi rodzynek, swego czasu mama piekła mu osobny sernik xD
    Poproszę jutro kanapeczkę z tego chlebusia, z jakimś dżemorem czy coś :):**

  • Odpowiedz
    pees
    26 kwietnia 2012 o 06:17

    ojeja jakie mniam!:)

  • Odpowiedz
    kikimora
    26 kwietnia 2012 o 06:52

    Z bakaliami i jeszcze na zakwasie- dla mnie bomba!

  • Odpowiedz
    noclaudine
    26 kwietnia 2012 o 07:21

    ja uwielbiam szwedzkie wypieki, które miałam okazję próbować, a ten chlebek wygląda smakowicie ; )

  • Odpowiedz
    ola
    26 kwietnia 2012 o 08:35

    a ja lubię i morele i rodzynki
    choć w chlebie to śliwkę suszoną najbardziej ♥

  • Odpowiedz
    JAGA
    26 kwietnia 2012 o 15:05

    super! jak będę miała czas to wypróbuję 😀

  • Odpowiedz
    Dota
    26 kwietnia 2012 o 18:13

    super:) zawsze mi imponuja wpisy o wypiekanym w domu chlebie….

  • Odpowiedz
    Luna
    26 kwietnia 2012 o 19:13

    Wygląda super 🙂

  • Odpowiedz
    Bernadeta
    26 kwietnia 2012 o 19:40

    ja jestem za ja nie wybrzydzam bo chlebek obłędnie piękny.

  • Odpowiedz
    Ja Sama
    26 kwietnia 2012 o 20:18

    Prawdę mówiąc, to zupełnie się nie dziwię, że Twój tata wydłubuje rodzynki. Ja też tak robię – zawsze i ze wszystkim 🙂 A jak czuję, że jakiegoś przegapiłam, to łykam bez gryzienia…

    Uwielbiam żytnie chleby na zakwasie, często wciskam do nich różne dziwactwa, ale ze względu na moje obrzydzenie do suszonych winogron, tych nigdy nie użyję w pieczeniu. Nawet nie mam ich w mojej kuchni! 😉

  • Odpowiedz
    Kaś
    27 kwietnia 2012 o 17:16

    często słyszę teksty "co ty tam wsadziłaś" 🙂
    hehe też wydłubuję rodzynki 😀

  • Odpowiedz
    iw
    27 kwietnia 2012 o 17:46

    Gratuluje pięknego chlebka. Niestety morelki w tym kolorze są siarkowane. Polecam brzydkie brązowe, ze sklepów z naturalną żywnością. Są o niebo zdrowsze. 🙂 Pozdrawiam!

  • Odpowiedz
    be my addiction
    27 kwietnia 2012 o 20:14

    musiał byc pyszny 🙂 na pewno też wypróbuję przepis 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    7 lutego 2014 o 22:41

    Hhi ależ twój tato przypomina mi mojego męża😊

  • Napisz komentarz